13 maja 2019 r. w wieku 97 lat zmarła Amerykanka niemieckiego pochodzenia, Doris Day.
Z wczesnego dzieciństwa pamiętam film o intrygującym tytule „Nie jedzcie stokrotek” (1960), który w połowie lat sześćdziesiątych, z typowym dla tamtych czasów poślizgiem, znalazł się w repertuarze polskich kin. Reprezentowała typ amerykańskiej „słodkiej blondynki” w typie pin-up-girl. Niemal w tym samym czasie wyświetlano w polskich kinach inny film z jej udziałem, „Telefon towarzyski” (1959), a jej rola w nim nominowana była do Oscara.
Doris Day była prawdziwą gwiazdą lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych. Popularność zdobyła rolami także w takich filmach, jak „Romans na pełnym morzu” (1948), „Herbatka we dwoje” (1950), ze słynnym motywem muzycznym, „Kwiecień w Paryżu” (1952), „Calamity Jane” (1953), „Nie przysyłaj mi kwiatów” (1964), czy „Człowiek, który wiedział za dużo” (1956), w którym zaśpiewała słynny przebój „Que sera, sera”, który otrzymał Oscara muzycznego. Była bowiem także piosenkarką i występowała m.in. w zespole Boba Crosby i śpiewała w duecie z Frankiem Sinatrą. Jej filmowymi partnerami byli m. in. Clark Gable, Cary Grant, Rod Taylor czy Rock Hudson. W sumie zagrała w około czterdziestu filmach.
Doris Day: (c) Trybuna
Zobacz też:
> Anegdoty o aktorach Hollywood








Comments are closed